piątek, 24 lutego 2012

Rozdział 7 - "Naprawdę nie uprawiałam seksu z Zaynem!"

*oczami Cher*
Rano obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Zayn już nie spał i bawił się moimi włosami.
- Hej - powiedziałam zachrypniętym głosem. - Która godzina?
- Hej - odpowiedział z uśmiechem. - 13.
- Nic nie pamiętam. - zaśmiałam się.
- Uprawialiśmy seks.
- CO?! - wydarłam się, ale zaraz tego pożałowałam, bo moją głowę przeszył ogromny ból.
- Żartuję - zaśmiał się, a ja walnęłam w niego poduszką - Ale chciałaś. - spojrzałam na niego z miną "kontynuuj" - No ale powiedziałem, że gdybym ci rano powiedział, że cię rozdziewiczyłem, to pewnie byś to uznała za błąd i w ogóle.
- Jesteś kochany - powiedziałam i go pocałowałam - Idę pod prysznic.
- Mogę z tobą? - spytał - Tak tylko się kąpać. Żadnego seksu!
- Nie! - zaśmiałam się.
Wzięłam moją sukienkę z imprezy i poszłam do siebie. Kiedy wchodziłam do pokoju, Vicki wychodziła ze swojego.
- Idziemy dzisiaj na zakupy? - spytała - Tylko my dwie.
- A ja? - spytał Harry, wychodząc w bokserkach z pokoju Vicki.
- Pewnie, ostatnio mało czasu spędziłyśmy razem. Biorę prysznic i możemy iść. - uśmiechnęłam się i weszłam do pokoju.
Wzięłam to <klik> i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Wróciłam do pokoju, wzięłam najpotrzebniejsze rzeczy i włożyłam do torebki. Zeszłam na dół. No tak, mogłam się tego spodziewać. Taki bajzel, że masakra. Na szczęście Liam wkroczył do akcji i pogonił chłopców do sprzątania. Vicki już siedziała i się z nich śmiała. Zayn spojrzał na mnie smutno, a potem wyszeptał "pomóż".
- Przepraszam, Zayn, ale idę z przyjaciółką na zakupy - zaśmiałam się - Jak wrócimy, ma tu być błysk!
Zanim wyszłyśmy, zjadłam jeszcze tosta, który leżał na stole. Potem łyknęłam aspirynę. Wyszłyśmy i spacerkiem ruszyłyśmy w stronę centrum Londynu. 
- Spałaś z Zaynem ? - spytała ni stąd, ni zowąd Vicki.
- Nie. - zaśmiałam się - Ale podobno chciałam. Wczoraj po imprezie. Powiedział, że nie chce mnie rozdziewiczać po pijaku. Kochany jest, nie?
- Ta, bo jaki chłopak by nie skorzystał z okazji? A tak w ogóle, to co było za "kocham cię" na imprezie?
- A toooo. Bo jak byliśmy po alko, to paparazzi zrobili nam zdjęcie, jak mnie całował i potem w samochodzie powiedział, że mnie kocha. A ja... ja głupia mu nie odpowiedziałam. Myślałam, że go nie kocham. Na imprezie Harry mi uświadomił, co czuję do Zayna.
- Głupi by zauważył, że się kochacie - zaśmiała się.
- A ty z Harry'm... To tak na poważnie?
- Chyba tak, nie wiem. Bo fajnie jest, jak tak jesteśmy razem, ale wiesz.. To jest Harry
- I co w związku z tym?
- Przecież go znasz. To jest flirciarz. Nie wiem, czy mogę czuć się "bezpieczna" w tym związku.
- Ale on cię kocha. - powiedziałam.
- Tego nie wiem. Nie powiedział mi.
- Ale mi powiedział. Może nie, że cię kocha, ale że mu się podobasz. Dziewczyno, daj spokój. Jesteś w Londynie w domu One Direction i sypiasz z Harry'm. Czego chcieć więcej? - zaśmiałam się, a ona mi zawtórowała.
- Sypiasz z Harry'm Styles'em? - spytała jakaś dziewczyna, która akurat przechodziła obok nas.
Wybuchnęłam śmiechem, a Vicki spiorunowała mnie wzrokiem.
- A taaaaak - kontynuowała dziewczyna - Ty jesteś Cher Styles, a ty jej przyjaciółka Vicki, nie? Mogę zrobić sobie z wami zdjęcie?
- Jasne - powiedziałyśmy równo i stanęłyśmy do zdjęcia.
Zrobiłyśmy sobie zdjęcie z dziewczyną i ruszyłyśmy. Nagle zadzwonił mój telefon. Mama? ;o 
- Ey, Vicki, moja mama dzwoni. Nie dzwoniła ani razu. Raz napisała smsa.
- Odbierz. Ja idę do kiosku po fajki.
- No raczej - powiedziałam i nacisnęłam zieloną słuchawkę - Cześć, mamo.
- Witaj, Cher. Jak się bawisz w Londynie?
- Dobrze, właśnie idziemy na zakupy z Vicki.
- Wiem, wiem. Dzwoniła Anne. Jest u chłopaków. Podobno macie niezły bałagan po wczorajszej imprezie. Anne mówiła, że libacja.
- Oj, tam. Wcale nie było tak dużo alkoholu.
- Kochanie, w gazecie są zdjęcia, jak kupujecie wódkę.
- CO?!
- A właśnie? Ten mulat z ciemnymi włosami to twój chłopak?
- Tak... Mamo, Vicki wraca z kiosku i idziemy na jakieś zakupy. Muszę kończyć. Pa, pa. 
- Tylko się zabezpieczajcie. Pa - powiedziała i się rozłączyła.
Vicki szybkim krokiem szła w moją stronę. W jednej ręce trzymała gazetę. Ja cały czas myślałam, o tym, że mama powiedziała mi, żebym się zabezpieczała. To było dziwne.
- Widziałaś? - powiedziała i podała mi gazetę.
- Co?
- Okładka - powiedziała i zapaliła papierosa.
- O kurwa - powiedziałam. Były zdjęcia z naszego wypadu do Tesco. Największy był nasz cmok. No i artykuł.
Zayn Malik (19l.) i Niall Horan (18l.) z zespołu One Direction udali się ostatnio na zakupy. Towarzyszyła im kuzynka Harry'ego Styles'a (18l.), Cher Styles (17l.). Nastolatkowie kupili duży zapas alkoholi. Głównie wódkę, ale także piwo. Nasze źródła donoszą, że zorganizowali imprezę w ich domu w Londynie. Wiemy, że na imprezie pojawili się też między innymi Ed Sheeran i Olly Murs. Przed marketem chłopcy i Cher odpowiedzieli na kilka pytań. Na (nasze) szczęście Zayn się zapomniał i pocałował Cher! Co na to Harry? Czekamy na dalszy rozwój akcji. Mamy nadzieję, że Zayn potwierdzi swój związek z kuzynką kolegi z zespołu.
- To o tym mówiła moja mama.
- Co? - zaśmiała się Vicki.
- Mówiła, że w gazecie jest zdjęcie, pytała się, czy Zayn to mój chłopak i kazała się zabezpieczać.
- Idziemy na te zakupy, czy nie? 
- Szczerze mówiąc, to już mi się nie chce. Ale widziałam w internecie zajebistą koszulkę i wiem, w którym jest sklepie.
- Jaką koszulkę?
- Z fajnym napisem - zaśmiałam się - "good girls love bad boys".
- To chodźmy! - powiedziała Vicki i ruszyłyśmy dalej.
Kiedy w końcu dotarłyśmy do sklepu, od razu rzuciłam się na koszulkę. Wyglądała tak <klik>. Kupiłam ją i miałyśmy już wracać, ale Vicki koniecznie chciała wstąpić do SkateShop'u. No to poszłyśmy. Kupiła sobie jakieś fullcapy i poszłyśmy w stronę domu. Kiedy doszłyśmy była 15.
- Hej! - usłyszałyśmy głos Louisa z salonu - To wy?
- No.
Udałyśmy się w kierunku salonu. Siedzieli tam wszyscy oprócz Harry'ego.
- Co kupiłyście? - spytał Zayn. Usiadłam mu na kolanach i wyjęłam bluzkę. - Zajebista - zaśmiał się.
- Wiem - powiedziałam i go pocałowałam, siadając na nim okrakiem.
- A gdzie Harold? - spytała Vicki.
- U Caroline Flack - powiedział Niall, a my z Vicki wytrzeszczyłyśmy oczy.
- Nie kłam jej - usłyszałyśmy głos Harry'ego z kuchni. Zaraz pojawił się w salonie, a za nim ciocia Anne.
- Ciocia - powiedziałam i wstałam z Zayna - Jeszcze tu jesteś?
- Zdziwiona? - zaśmiała się. - Ja już wychodzę. Możesz siedzieć na Zaynie, tylko się zabezpieczajcie.
Zrobiłam facepalm, a Vicki się zaśmiała.
- Co? - spytał Zayn.
- Jej mama też jej dzisiaj powiedziała - zaśmiała się Vicki i wyciągnęła z kieszeni prezerwatywy - Masz - powiedziała i mi rzuciła - kupiłam w kiosku. Tak dla jaj. Wiem, że Zayn ma, ale chciałam widzieć twoją minę - zaśmiała się.
Wszyscy wybuchnęli śmiechem, a ja tylko pokręciłam głową.
- Właśnie - powiedział Zayn - Wprowadzisz się do mnie?
- Co? - wytrzeszczyłam oczy, bo nie zaczaiłam, o co chodzi.
- No, że do pokoju. Bo to jest bez sensu, że sypiamy razem u mnie, a rzeczy masz u siebie.
- I znowu to sypianie - powiedziałam pod nosem, po czym dodałam głośniej - Jasne.
- To chodź przenieść rzeczy - powiedział.
- Teraz?
- Tak.
Wstaliśmy i udaliśmy się do mojego pokoju. Wzięliśmy wszystko i przenieśliśmy do pokoju naprzeciwko. Kiedy wszystko gdzieś upchaliśmy, rzuciliśmy się na łóżko.
- Właśnie? Widziałeś najnowszą gazetę?
- Taaa, Anne pokazywała. - powiedział i mnie przytulił.
- Mówiłeś, że nie chcesz okłamywać fanów. - powiedziałam i wzięłam laptopa. - No to napisz na twitterze, że jesteśmy razem.
- Mogę? 
- Pewnie. I tak wszyscy wiedzą. To niech to jest oficjalnie - uśmiechnęłam się do chłopaka.
Zayn zalogował się na twittera. Potem 15 minut zastanawiał się, co napisać. W końcu nie wymyślił. Wzięłam laptopa z jego kolan i napisałam
Tak, to prawda. Ja i @CherStyles jesteśmy razem. Miało to być tajemnicą, ale ja nie chcę okłamywać fanów. Mam nadzieję, że uszanujecie to, że w ogóle wam powiedziałem i nie będziecie wyzywać Cher, bo to naprawdę wyjątkowa dziewczyna.
- Nie pochlebiaj sobie - zaśmiał się. Rozbił to na dwa tweety. 
Włączyłam mojego laptopa i jak takie dwa debile siedzieliśmy na twitterze. Napisałam:
Zwolnił się jeden pokój w domu 1D! hah, przeprowadziłam się do pokoju naprzeciwko - do Zayna.
Patrzyłam, jak pisały do mnie, że cieszą się, że Zayn potwierdził, że jesteśmy razem itd. No i oczywiście wszystkie pytały się, czy spałam z Zaynem i czy ma dużego. Wkurwiłam się i napisałam:
Dziewczyny! Naprawdę NIE uprawiałam seksu z Zaynem! Więc błagam - nie pytajcie się mnie o to! Jak coś się zmieni to dam znać. Na razie dajcie mi spokój.
Zamknęłam laptopa i położyłam głowę na ramieniu Zayna. 
___________________________________
Jakoś nie podoba mi się ten rozdział, ale skoro już napisałam, to wstawiłam.
Komentujcie i piszcie w komentarzach nicki z twittera, żebym mogła was informować :)

10 komentarzy:

  1. Zakochałam się w twoim opowiadaniu *.* mogę być informowana @Pauline__1994 ?Z góry dziękuję i zapraszam do siebie www.only-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne :D
    czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa jak długo jeszcze wytrzymasz bez tego seksu xd

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne <3
    zapraszam do mnie : http://gottabeyou-kala.blogspot.com/2012/02/emily-wrocia-zmeczona-do-domu-ale-bya.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Opowiadanie jest super. Mogłabys mnie informowac o NN : @immpossiblee

    OdpowiedzUsuń
  6. swietne dawaj nastepny !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny możesz mnie informować na twitterze o nowych rozdziałach ??

    @Justyna_1d

    OdpowiedzUsuń
  8. w sumie, to mnie nie musisz informować, bo wchodzę tu kilka razy dziennie, boskie masz to opowiadanie! :D
    ale, mogłabyś XD
    @szesienapic

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham twoje opowiadania <3 Napisz jakiś kontakt z tobą na przykład gg ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny blog. Zapraszam do nas na nowy rozdział http://onedirectionlovelymoments.blogspot.com/ :)))

    OdpowiedzUsuń